<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:syn="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><channel><title>wyspa.ownlog.com</title><link>http://wyspa.ownlog.com</link><description>wyspa.ownlog.com</description><item><title>2008-07-09 10:20</title><link>http://wyspa.ownlog.com/1582382,link.html</link><description><![CDATA[<b>118. [jakobe] </b> 

zosia pojechała do republiki tuwy jako wolontariuszka przy festiwalu muzycznym. na samym miejscu zabawi raptem przez 12 dni, ale dodatkowo będzie musiała przetrwać kilkudniową podróż w tę i z powrotem. wróci za jakieś trzy tygodnie. 

tymczasem mały spot z heinekena: 

<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/55dmnLYUiHg&hl=en&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/55dmnLYUiHg&hl=en&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object>]]></description><pubDate>Wed, 09 Jul 2008 10:20:01 +0200</pubDate><guid>http://wyspa.ownlog.com/1582382,link.html</guid></item><item><title>117. [back from Paris]</title><link>http://wyspa.ownlog.com/117-back-from-paris,1575402,link.html</link><description><![CDATA[wsparliśmy jak sie okazało irAńSKICH terrorystów. kazali machać flagami, dali za to colę i bułkę z szynką, tudzież z "tuna". mówili w stylu "krzaka" nikt nic nie rozumiał, a było nas z 80 tysięcy, samych autokarów z Polski z 70. Podobno mówili o nas w TVn-ie i pisali w Wyborczej, że studenci polscy pojechali na wiec sponsorowany przez islamskich terrorystów... a miało być tak pięknie... walka o prawa człowieka w Iranie okazała się walką o prawa człowieka w Paryżu. Pan w drzwiach ani myślał wypuścić znudzonych i zdegustowanych agitacją i polityczną manipulacją ludzi. Trzeba było użyć siły żeby sforsować drzwi wyjściowe(jedyne nie zablokowane na hali gdzie przebywało ok 70 000 tyś ludzi, potem "ruscy" sforsowali bramki poza halą i można było już w spokoju przekoczować na trawie kolejne kilka godzin w oczekiwaniu na autokar. Chyba że było się z TyCH NiePoKOrnYch i miało sie na tyle odwagi by zaryzykować przymus powrotu "na własny koszt"... My pojechaliśmy metrem do Paryża pić piwo nad kanałem Saint MArtin....]]></description><pubDate>Mon, 30 Jun 2008 22:34:23 +0200</pubDate><guid>http://wyspa.ownlog.com/117-back-from-paris,1575402,link.html</guid></item><item><title>2008-06-30 10:44</title><link>http://wyspa.ownlog.com/1574773,link.html</link><description><![CDATA[<b>116. [kozaczek] </b>

któregoś razu:  

<object width="425" height="350"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8xMC1MDxnpc"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/8xMC1MDxnpc" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350"></embed></object>]]></description><pubDate>Mon, 30 Jun 2008 10:44:57 +0200</pubDate><guid>http://wyspa.ownlog.com/1574773,link.html</guid></item><item><title>2008-04-23 23:58</title><link>http://wyspa.ownlog.com/1512228,link.html</link><description><![CDATA[<b>115. [stary mędrzec powiedział] </b>

przyjaźń smakuje najlepiej na rowerach, a miłość pod kocem.]]></description><pubDate>Wed, 23 Apr 2008 23:58:30 +0200</pubDate><guid>http://wyspa.ownlog.com/1512228,link.html</guid></item><item><title>2008-04-14 0:14</title><link>http://wyspa.ownlog.com/1502994,link.html</link><description><![CDATA[<b>114. [kanapowiec niedzielny na zzz] </b>

na wyspie się dziś okna myje i wódkę pije. na topolowej zaś ja przeżywam menstruacje, w związku z którymi przylegam do kanapy z gazetą i laptopem na dzień cały. do wieczora bóle ustępują, ale lenistwo nie. wymyślam sobie aktywność nie nazbyt męczącą - oklejam polaroidami przeszklone drzwi do naszego pokoju, bo chociaż mieszkamy tu najdłużej, to jakoś jako ostatni zauważyliśmy, że przez to niby matowe szkło i tak widać raczej więcej niż mniej, no a teraz salon taki bardziej uczęszczany odkąd nowi współlokatorzy, kanapa, kablówka... z zadania jestem umiarkowanie zadowolona, więc przesłuchawszy parę ulubionych piosenek jeremiego i jurka, udaję się do kuchni pełna zapału przyrządzić nam wiosenny twarożek, tralala. przesalam go, a potem w ferworze ratowania rozwadniam doszczętnie śmietanką 18%. to dlatego, że mamy taką sól z grubymi ziarenkami - przez solniczkę nic nie leci, a jak z paczki, to od razu trzy kilo. no i dlatego, że mam okres.
chyba powinnam założyć bloga. blog jest lepszy od terapeuty, bo wcale mu nie musisz odpowiadać na żadne pytania - wystarczy, że sobie przez parę minut dziennie pogadasz o sobie, a już bezużyteczność minionego dnia nabiera na wartości. kulinarna porażka rośnie do rangi wydarzenia dnia i już hop - mamy dzień pełen po brzegi. to się nazywa cud relatywizmu.
koło 21 przyszła kama, opowiadała o swoich przygodach w pracy i przez chwilę zapowaliśmy ze zdzichem po kanałach, ale generalnie rzecz biorąc telewizja nie miała nam zbyt wiele do powiedzenia, więc powiedzieliśmy sobie dobranoc - kama i zdzich udali się na spoczynek na swoje indywidualne materace, ja dołączyłam do kuby, który swoim nielubianym przeze mnie zwyczajem zasnął na kanapie.
jutro poniedziałek. lubię poniedziałek, serio. w poniedziałek odbiera się klisze i jedzie się do babci prasować sukienkę.]]></description><pubDate>Mon, 14 Apr 2008 00:14:20 +0200</pubDate><guid>http://wyspa.ownlog.com/1502994,link.html</guid></item><item><title>2008-04-12 18:01</title><link>http://wyspa.ownlog.com/1501460,link.html</link><description><![CDATA[<b>115. [kanapowiec sobotni] </b>

made by skrzat
<img src="http://photo.ringo.com/260/260453826O587983403.jpg" style=""/>
<img src="http://photo.ringo.com/260/260453871O122059468.jpg" style=""/>
<img src="http://photo.ringo.com/260/260453933O209981073.jpg" style=""/>
<img src="http://photo.ringo.com/260/260453971O499099424.jpg" style=""/>
<img src="http://photo.ringo.com/260/260453980O114993997.jpg" style=""/>
<img src="http://photo.ringo.com/260/260454060O809203069.jpg" style=""/>
<img src="http://photo.ringo.com/260/260454098O593249671.jpg" style=""/>
<img src="http://photo.ringo.com/260/260454139O412944862.jpg" style=""/>
<img src="http://photo.ringo.com/260/260454512O250329946.jpg" style=""/>
<img src="http://photo.ringo.com/260/260454287O801672716.jpg" style=""/>
]]></description><pubDate>Sat, 12 Apr 2008 18:01:10 +0200</pubDate><guid>http://wyspa.ownlog.com/1501460,link.html</guid></item><item><title>2008-03-23 16:29</title><link>http://wyspa.ownlog.com/1482611,link.html</link><description><![CDATA[<b>114. [skrzat] </b>

wszyscy czekamy na wiosne. ja na przyklad czekam rozpaczliwie. A wy?]]></description><pubDate>Sun, 23 Mar 2008 16:29:25 +0100</pubDate><guid>http://wyspa.ownlog.com/1482611,link.html</guid></item><item><title>2008-02-24 8:59</title><link>http://wyspa.ownlog.com/1454392,link.html</link><description><![CDATA[<b>113. [jakub] </b>

ej, a wczoraj było tak, że przyszli na topolową ludzie od zdzicha: kula-winiarz z nieodłącznym winem w dłoni, bartek z leonem, synem swem niespełna trzyletnim, przepociesznym, monika po pracy zmęczona z chłopakiem zmęczonym także, kamil-bębniarz, do tego my: cykająca zosia, kama z żelkami i groszkami w kolorze tęczy, ów groszki na nitkę nawijająca, dzida-łacha ciągacz i ja, i prawda co? i prawda kolację zrobiliśmy nie byle jaką, z lepszych najlepszą - tak zwane <i>raclette</i> (kto nie wie, o co cho, niech sobie <a href="http://www.nawidelcu.pl/w-kuchni-i-na-stole/przydatne-sprzety/co-to-jest-raclette,1,1,308"><u>tutaj przeczyta</u></a>). w tym celu zakupiliśmy w lidlu 115 kilogramów sera żółtego, 55 kilogramów boczku, a w sklepiku pod domem 185 kilogramów młodych ziemniaków. i rozkosz, kochani, rozkosz. do tego czerwone winko na pobudzenie apetytu, lepsze trawienie i trochę dla szpanu. a potem kwik, że wszystkiego za dużo. ]]></description><pubDate>Sun, 24 Feb 2008 08:59:20 +0100</pubDate><guid>http://wyspa.ownlog.com/1454392,link.html</guid></item><item><title>2008-02-09 0:52</title><link>http://wyspa.ownlog.com/1440487,link.html</link><description><![CDATA[<b>112. [Skrzat]</b>

Ruszamy w góry!Spróbuje spakować jak najmniej. Ale i tak już wiem, że będzie za dużo. Zwłaszcza po kilku godzinach marszu. Najprawdopodobniej będzie już za dużo po wyjściu z pociągu. Na szczęście są na świecie rzeczy które czynią człowieka zdolnym do lotu. czyli normalnie skrzydeł dodają. Zimne piwo. Kawałek kiełbasy z bułką. Dworzec PKS o siódmej. 9 niewyspanych gęb towarzyszy niedoli. no i zdanie "Może poniosę ci plecak?"
"Zima leśnych ludzi" niestety będzie w tym roku raczej brodzeniem w błocie... E tam.Edek pod łabskim szczytem czeka na noc przy wódce i chińczyku. Służba nie drużba.]]></description><pubDate>Sat, 09 Feb 2008 00:52:33 +0100</pubDate><guid>http://wyspa.ownlog.com/1440487,link.html</guid></item><item><title>2008-02-06 15:15</title><link>http://wyspa.ownlog.com/1437952,link.html</link><description><![CDATA[<b>111. [jakub] </b>

straszny błąd, kardynalny. w ostatniej notce powinno być: 

<i>a dziś ma zosia ostatni egzamin. z psychopatologii. wczoraj pożyczyła od <b>kamy</b> taką zajebiście grubą książkę, żeby sobie wszystko poukładać.</i> 

proszę zwrócić uwagę, że nie od skrzata, jak stoi wcześniej, a od kamy. 

a wczoraj na topolową wpadli kama ze zdzichem. piliśmy tatrę, a później zasnąłem, więc nie wiem, pewnie wykrzywiali moją śpiącą twarz, wtykali weń słomki i robili zdjęcia. ]]></description><pubDate>Wed, 06 Feb 2008 15:15:43 +0100</pubDate><guid>http://wyspa.ownlog.com/1437952,link.html</guid></item></channel></rss>
