|
102.[syrena]
...wyła, gdy wybijali szybę w moim Cienkim. Ale wyła chyba po cichu, a raczej chlipała. Nikt nie słyszał, nikt nie widział. Pozostał tylko kształt wściekłej pięści, odgięte tylne siedzenie, rozrzucone kasety Led Zeppelin i Kazika Na Zywo, kawałki kryształków i pajęczyna z resztek szkła przytrzymywanych uszczelką. Wrzeszcz to nie najlepsze miejsce na garażowanie samochodów. Trzeba było doładować akumulator i przenieść się na Wyspiańskiego. Na szczęście ma się kumpli z Deawoo Leganzy z nowym akumulatorem. Po drodze przystanek pod Hestią, gdzie zbiórka nad morzem i biegi plażą do Brzeźna w wykonaniu owych kumpli. A nad morzem poetycko. Sztorm, piana, fale i statki na redzie. Ja tam dziś wolę dom, więc ruszam z kopyta na Wyspę. nazwisko: komentarze: 23.11.2007 :: 11:50 :: 83.25.231.130 04.11.2007 :: 15:35 :: 213.192.97.236 24.10.2007 :: 00:07 :: 89.79.143.73 |