80. [jakobe]

taki dzień był wczoraj, no po prostu niesamowity. zaczęło się od tego, że pojechałem do kina na evana allmighty. takie prawda, żeby odskoczyć od tych wszystkich ciężkich jak bergman historii. ale odskoczyć na chwilę. bo za chwilę siedzę już w żaku, sączę alkohol, palę lulka i czekam na groszka i skrzata z bratem, bośmy ustawili się na film. rosario tijeras. ja myślałem, że to będzie jakiś light, że śmichy-chichy i bez żadnych niespodzianek. i skrzatowi na pytanie, czy ma zabrać brata, odpowiedziałem, że no pewnie, pośmiejemy się razem. skrzata brat, kuba, ma lat, przypomnę, trzynaście. zasiadamy więc w czwórkę i czekamy, i od razu opadają nam szczęki, bo film okazuje się nie komedią, a takim kurczę bardziej erotykiem, czy lepiej - depresogennym erotykiem gangsterskim, gdzie krew się leje, gdzie każdy ćpa kokę, gdzie co rusz padają brzydkie słowa. poza tym przez pierwszą godzinę główna bohaterka przede wszystkim uprawia seks. i to na różne sposoby. skrzat na mnie spogląda i wiem, że chętnie kopnęłaby mnie w buzię.

no, a później jedziemy do józefa. w józefie już czekają kama, kalina, dzida, krzychu. zdzichu próbuje podpalić stół, więc kama go trach pach, i już dzida spokojny. krzychu opowiada o tym, jak nocowali ze swoją dziewczyną w klasztorze, a właściwie w dwóch klasztorach, i pani przeorka rzekła: hola hola, młodzieży droga, ale śpimy w oddzielnych pokoikach. i to bardzo krzysia ubawiło. kama ma już trochę w czubie, kładzie się na sofie i łydkami poddusza zdzicha. skrzat zamawia cztery piwa i trzy rozdaje. kalina mówi o bogusiu.

za chwilę jedziemy na dwie fury na wyspę. w kuchni rozgrywa się seriozna rozmowa między kamą a skrzatem o życiu, podejmowaniu decyzji, szczerości, oczekiwaniach tych i tamtych. dzida i ja jesteśmy tego wieczoru zbyt niepoważni na poważne rozmowy, więc wrzucamy na patelnię kurczaka i karkówkę, i ze smakiem zjadamy. do tego, co dla niektórych skończyło się tragedią, siorbiemy malibu z mlekiem i kawą.

a rano śniadanie. kama nie może jeść, więc zdzichu zjada za nią. ja szukam ogryza, ale znajduję jedynie czerwone koronkowe majteczki. a zaraz ze skrzatem i skrzata bratem jedziemy do ikei po mebelki i może do kilku odzieżowych po jakiś ciuszek wystrzałowy.
nazwisko:


komentarze:

30.08.2007 :: 15:26 :: 89.79.143.73
kamilak
tragedia nadal trwa.kac idiota:)
skrzat robi obiad placki ziemniaczane zlociste z sosem kurkowym