71. [jakobe]

trzy dni w ostródzie mijają prędko i gdy teraz próbuję poukładać w głowie wydarzenia wg klucza chronologii, to mam problem. pociąg do iławy umilamy sobie półlitrową pepsi. pepsi tak naprawdę nie jest pepsi. wczesnym wieczorem jesteśmy w ostródzie i wtedy zaczyna się mieszać. jest pole namiotowe, dziewczęta opalają brzuchy. chłopak kaliny opowiada historie o konserwie turystycznej. muzykę słychać zewsząd. jest rozmowa palców u nóg i wystawa plakatów starowieyskiego, na której pani z blizną na piersi mówi, że przede wszystkim świetny technik. jest chłopiec, który śpiewa redemtion song a później wypija z nami cztery shoty wódki bez zapity i prawie umiera. jest balkon, który próbuje mnie wypluć z ósmego, choć tak naprawdę trzeciego piętra. jest bakshish, który obchodzi 25lecie pracy artystycznej, i marysia sadowska, która w tym wszystkim uczestniczy. jest skrzat, która kradnie pierogi, najsmaczniejsze pierogi w historii pierogów. jest człowiek pomazany markerem, który przeskakuje z nogi na nogę i chyba nic do niego nie dociera. jest niebieski wodopój, przed którym dzida cyka rozbieraną sesję i z którego leci wodna zdatna do picia po przegotowaniu. jest ryba i my w tej rybie bardziej niż ona w nas.

---
po powrocie niezmiennie wariactwa w józefie, ale o tym może kiedy indziej albo wcale, bo to właściwie nie aż takie wariactwa. aktualnie main subject to etno festiwal w malborku. jedziemy w piątek. bębny, fajerszoły i bauns przy samej ziemi.
nazwisko:


komentarze:

23.08.2007 :: 01:00 :: 70.180.197.50
zootur
jakze wesolo popatrzec na was takich wakacyjnych,kreatywnych(jak zawsze;)rozesmianych i swojskich.dziewczyna z oparzeniem 1 stopnia na klacie mowi-zajebisty operator;)a pederasta tez jest rasta.pytanie na dzisiaj -pizza czy pasta?ucalowania z pustyni.zz.ps.pokazcie mi chlopa Kali!!;)

22.08.2007 :: 23:02 :: 213.76.124.98
wyspa
no własnie, hm zadzwonie do ciebie kuba moze jutro i pogadamy co i jak... ja po brata chyba bede jechac jednak....