59. [zozja na pustyni]

Moi kochani,drodzy sercu i duszy przyjaciele!!!Pisze ja do was z za oceanu hen hen z daleka gdzie w cieniu 40 C.Las Vegas codzinnie krzyczy ,,do u wanna go party tonight?free VIP cards!'' atakuje przepychem,snobizmem,kiczem ocieka,zalewa muzyka,swiatlami,kolorem generalnie jarmark to malo.Fajnie tu,hmmm zjawiskowo.A ja tu maly czlowiek w wielkim miescie radze sobie calkiem dobrze a to co tu przezywam,wymieniam nastepujaco...
Mieszkam z 8 mlodszych od siebie ludzi,niestety nie znalazlam w tym towarzystwie bratniej duszy,ale za to mam siostre.Pomieszkuje sobie ja z siostra ma rodzona w pokoju na lozu wielkim.Dom moj wakacyjny ustytowany jest godzine autobusem do centrum a 30min autem (nota bene jestem tzw. 10tym wspolwlascicielem,ino dalam $ 78 za posiadanie,niezla fazka miec auto na 10 osob...;)Mamy piekny basen,duze Tv palmy i sosny w ogrodzie,mamy wlascicieli domu od czasu do czasu przyjerzdzajacych-Pana Romana i jego ojca Otta (z czech)ktorzy dogladaja,rozmawiaja,tna trawe itp.Dom jest luksusowy lecz drogi troche i jednak za daleko,zmieni sie ta sytuacja 5 wrzesnia kiedy to reszta jedzie na usa trip a my wprowadzamy sie do klaustrofobicznego hotelo-motelu gdzie mieszka cala ,,smietanka''ludzi z europy,czyt.polacy,rumuni,ruskie,bulgarzy:)bedzie Fun:)skrobne troszku pozniej a teraz ide pichcic spagetti(main dish;/ bo mnie sie juz chyba rozgotowywuje...
nazwisko:


komentarze:

10.08.2007 :: 15:52 :: 89.79.143.73
skrzat
no nieĽle zocha! ale bym sie wykapala w takim basenie....uh... pisz częsciej na wyspie!

09.08.2007 :: 11:47 :: 83.25.202.166
jakobe
wiedeński high life, jak to się mówi.