|
56. [jakobe]
krótko, bo zaraz trzeba wyjść: wczoraj z warszawy wrócił groszek. z groszkiem i jego ojcem pojechaliśmy na obiad. miło, choć nostalgicznie, bo w życiu groszka zaszła pewna zasadnicza zmiana. jemy arbuza. później z danczim i tym samym groszkiem jesteśmy na plaży i milczymy o rzeczach ważnych. po drodze do domu spotykam dawno nie widzianą koleżankę z liceum, droga do domu się wydłuża. i właśnie zaraz idę do pracy, do ikei. na czas na razie bliżej nieokreślony. będę składał meble. pięknie, co nie? --- a w ogóle to ja wczoraj miałem imieniny. 21 w tym roku. nazwisko: komentarze: 09.08.2007 :: 02:38 :: 89.79.143.73 07.08.2007 :: 18:17 :: 83.25.255.126 07.08.2007 :: 18:01 :: 83.25.255.126 07.08.2007 :: 17:48 :: 83.21.106.114 07.08.2007 :: 16:58 :: 83.25.255.126 07.08.2007 :: 16:57 :: 83.25.255.126 07.08.2007 :: 11:04 :: 89.79.143.73 07.08.2007 :: 08:26 :: 83.25.214.219 |