25. [oko]

dziś:

poleciała zosia właściwa do stanów zjednoczonych - do pracy, na trzy pełne miesiące. oko nie wnika, co się w duszy tomasza, chłopaka zosi, musi teraz wydarzać.

a skrzata wciąż nie ma, skrzat siedzi w M z dziećmi. wróci dzisiaj albo jutro.

w odwiedziny do chorej (angina) kaliny przyszła mama i w wolnej chwili pozmywała naczynia. zdzichu twierdzi, że pozmywała za trzydzieści złotych i że jutro za kolejne trzydzieści umyje podłogę. taki żart.

zosia pojechała do gdańska zobaczyć się z mamą i dziadkami. wcześniej zosia i jakobe zamówili na telefon pyszny (że hej!) obiad z chińskiej restauracji.

kama się uczy. razem ze zdzichem oglądają programy o szaleńcach na kanale discovery.


wczoraj:

zosia i jakobe pojechali do domku żeromskiego w orłowie (gdynia) na wernisaż prac plastycznych i tkackich zosinej cioci. po wernisażu spędza zosia wieczór panieński ku czci swojej kuzynki, asi. jakobe natomiast wraca na wyspę. a na wyspie ognisko - kama, zosia tro, zdzichu i jakobe zasiadają wokół paleniska. piją wódkę, jedzą kiełbaski, toczą. jakobe niechcący zasypia.
nazwisko:


komentarze: