19. [kamszot]

godzina 9 cos dzwoni/napierdala dzwonek do drzwi ide otwieram patrze mysle pan szukajacy zlomu, ale nie, pan przeprasza jak najmocniej, ze obudzil, bo nie wygladam i proponuje mi 2 kilo swiezej fladry, ja na to, ze dwa to za duzo, ze chce jeden kilo ale za cene 2. wariatka?biore ryby, ryby smierdza morzem, bo to jednak morskie ryby i klade je wysoko, coby ich zadne z naszych trzech kotow nie zjadly. nastepnie wracam do dzidy do lozka i on opowiada mi o nurkowaniu, a ja glebin jeziornych ciemnych sie boje panicznie wiec ustalamy ze nurkowanie nie dla mnie.godzina po 10 zdh migiem do sklepu robi zakupy na jajowe. sniadanie jemy we trojke z zosia juz posiadaczka amerykanskiej wizy:)po sniadaniu biore sie za patroszenie 7 dzikich flader, w tym czasie dzida mnie wacha i stwierdza ze przyjedzie okolo niedzieli. czyzby rybi swad tak dlugo trzymal?:)chcialam jeszcze dodac ze to byl moj debiut w patroszeniu:)



nazwisko:


komentarze: