|
4. [stopa bezrobocia]
Ośmielam sie twierdzić, że wczoraj miała miejsce jeszcze jedna wiekopomna i warta zauważenia chwila... ot skonczyla sie w koncu meka Panska o zgrabnym tytule "Bezrobocie w powiecie bytowskim"... skonczylo sie łzawienie oczu nad stopą bezrobocia, a tych stóp było chyba ze czterdzieści...i tupały nocami nie dając spać. Wczoraj z wieczora umilkł tupot małych stóp. STOP. zapanowało piękne bezrobocie... raj nic-nie-ro-bie-nia.... a skończyła sie po cichu,a na fotelu,około 23:22... RIP p.s. no i oczywiście był jeszcze po drodze 500 odcinek M jak Miłość... czyli ludzkie dramaty rzucone Loży Szyderców, a raczej Łożu Szyderców w salonie na wyspie... A dziś znowu pada, szyby parują i pasów nie widać na jezdni.I Ogryz gdzieś zniknął...? Zosia T. rzuca się w kuchni na zatrzaski mojej bluzki, a ja trzaskam ją po ręku. Kamila się śmieje. W powietrzu wisi piorun. Napięcie. Nad Gdynią ściera się ciepło i zimno. W Sopocie paruje ziemia.Siedzimy tak przy jednej zmęczonej imprezami lampce, Oko dopija, jak twierdzi, ostaniego browara (o-ostatni!), łeb go boli, "może grypa", ekran oświetla twarz Zosi, ekran pokazuje Zosi zdjęcia. Dmuchawce, ludzie... ULOTNOŚĆ. Oko zamknął oczy i śpi. nazwisko: komentarze: |