3. [oko]

a wczoraj padł, pojawił się pomysł taki, ażeby ognisko lub chociaż grilla, w ogrodzie, w atmosferze miłości rozpalić - lecz cóż, pogoda taka, że ochoty wystarczyło na leżakowanie pasibrzuchem do góry, a jedyną widoczną reakcją stało się nerwowe wymachiwanie w twarz wachlarzykiem. wachlarzyk należy do zosi.
nazwisko:


komentarze: